Zagospodarowanie przestrzenne

Opłata planistyczna

Uchwalaniu Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego towarzyszy zwykle wiele emocji. Nic w tym dziwnego - dzięki decyzjom podejmowanym przez radnych samorząd lokalny określa warunki zabudowy i zagospodarowania terenów. Ustalenia planu w większości przypadków wpływają pozytywnie na możliwość korzystania z nieruchomości, a także na jej wartość. I właśnie w tym miejscu pojawia się opłata planistyczna.

Zgodnie z obowiązującym prawem jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tą nieruchomość w okresie 5 lat od daty uchwalenia planu, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazowo opłatę określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości, przy czym wysokość tej opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości wynikającego z różnicy między wartością nieruchomości w dniu jej zbycia (większa wartość) a wartością przed uchwaleniem lub zmianąplanu (mniejsza wartość). Stawka procentowa musi być zapisana w miejscowym planie. A sam mechanizm poboru w/w jest prosty: notariusz w terminie 7 dni od dnia sporządzenia umowy zbycia nieruchomości w formie aktu notarialnego jest zobowiązany przesłać wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta wypis z tego aktu. Opłata planistyczna ustalana jest bezzwłocznie po otrzymaniu wypisu z aktu notarialnego.

- Bardzo często spotykam się z zarzutami, że opłata planistyczna nie jest sprawiedliwa - powiedział "Naszej Gminie" Wojciech Wiesner, insp. ds. urbanistyki i planowania przestrzennego UG Kolbudy. - Tak jednak oczywiście nie jest. Najprościej wytłumaczyć to na przykładzie zmiany charakteru działek z rolnych na budowlane. Dzięki uchwaleniu bądź zmianie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego właściciel takiej ziemi zarabia często bardzo duże pieniądze. A uchwalanie MPZP jest dla gminy bardzo kosztowne - trzeba wykonać mapy, rysunki, czy opracowania. Dlatego też chociaż część tych kosztów pokrywać ma właśnie opłata planistyczna.

W bieżącym roku do gminnej kasy z tytułu pobierania opłaty planistycznej wpłynęło już kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Środki te oczywiście nie pokrywają naszych wydatków związanych z uchwalaniem nowych planów - podkreśla Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy. - Zachowanie ładu przestrzennego należy jednak do obowiązków samorządu lokalnego i dlatego nadal będziemy pracować nad kolejnymi planami. Dla gminnego budżetu liczy się jednak każdy grosz. A dochody osiągane z tytułu opłaty planistycznej pozwalają więcej środków przeznaczyć na najbardziej newralgiczne potrzeby naszej gminy.

27 czerwca 2007, Jacek Grąziewicz, Nasza Gmina

polecamy!

 

kolbudzkie firmy
Balicki Meble Balicki Meble

meble kuchenne i łazienkowe, wyposażenie jachtów i kamperów

Metropolitalna Platforma Wymiany Praktyk Samorządowych
podziel się uwagami! © 1998 - 2014 Urząd Gminy Kolbudy