Ta wiadomość z pewnością nie ucieszy mieszkańców gminy Kolbudy. Już niedługo zapłacimy więcej za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Radni Gminy Kolbudy oraz pracownicy Urzędu Gminy poświęcili wiele czasu na poszukiwanie optymalnych rozwiązań, aby podwyżka nie była zbyt odczuwalna dla portfeli naszych mieszkańców. Niestety. Obowiązki nałożone przez ustawodawcę oraz rosnące koszty gospodarowania odpadami sprawiają, że opłata od osoby – za selektywne zbieranie – wzrośnie do 21 złotych miesięcznie.

Uchwała w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki tej opłaty rodziła się w bólach. Pierwotnie decyzje w tej sprawie zapaść miały na pierwszej po wakacjach sesji Rady Gminy Kolbudy. Od początku wiadomo było, że podwyżka jest nieunikniona. Stawka, którą płaciliśmy do tej pory została ustalona w styczniu 2013 roku. Od tamtej pory nie dokonywano korekty określonych wówczas kwot. Na posiedzeniach komisji Rady Gminy Kolbudy, poprzedzających głosowanie, atmosfera była gorąca. Wójt Gminy Kolbudy zdecydował, że rozstrzygnięcie dotyczące opłat i sposobu ich naliczania zapadną na nadzwyczajnej sesji, którą zwołano na 6 września.

Utrzymany sposób naliczania opłaty

Radni Gminy Kolbudy zagłosowali za utrzymaniem dotychczasowego sposobu naliczania, w którym opłata stanowi iloczyn liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość i stawki w wysokości 21 złotych. Tak będzie w przypadku gospodarstw zbierających odpady w sposób selektywny. Dla gospodarstw, które nie segregują śmieci stawka wyniesie 42 złote, mnożone przez liczbę osób zamieszkujących w domu czy lokalu mieszkalnym. Jak zapisano w przyjętej właśnie uchwale metoda wyliczania w oparciu o liczbę osób zamieszkujących nieruchomość jest najbardziej akceptowalna przez mieszkańców.

- Przyjęta dziś przez Radę Gminy Kolbudy uchwała ustalająca wysokość stawki była niestety nieunikniona – mówi wójt Leszek Grombala. – Takie warunki dyktuje dziś rynek. Przedsiębiorcy przystępujący do przetargów tłumaczą ten fakt rosnącymi kosztami funkcjonowania swoich firm. Nie mamy niestety na to wielkiego wpływu. Mamy to nieszczęście, że jesteśmy jedną z pierwszych gmin, którym kończą się umowy zawarte przed kilkoma laty. Przed podobnym wyzwaniem staną wkrótce również inne samorządy. Niestety nie da się utrzymać cen na poziomie z 2013 roku. Przed pięcioma laty ustawodawca nałożył na gminy odpowiedzialność za wytwarzane na jej terenie odpady komunalne. Zaostrzono też normy dotyczące choćby segregacji, co miało wpływ na koszty gospodarowania odpadami. Nie mam tu oczywiście zastrzeżeń do selektywnej zbiórki. Musimy jednak pamiętać, że ma ona wpływ na ostateczną cenę. Po kilku latach funkcjonowania systemu mogę śmiało stwierdzić, że poprzedni był znacznie bardziej przejrzysty i korzystniejszy dla mieszkańców.

Wymagania dotyczące recyklingu wynikają z ustawy

Obowiązek określenia stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi nakłada na samorządy ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ten sam dokument określa wymagania dotyczące recyklingu, jakie spełniać musi gmina. Z opłat pobieranych od mieszkańców samorząd pokrywa koszty odbierania, transportu, zbierania odzysku i unieszkodliwiania odpadów. Te oszacowano na 280 000 złotych. Gmina przystąpiła także do tworzenia własnego Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych co wyceniono na 18 500 złotych. Obsługa administracyjna systemu oraz działania edukacji ekologicznej w zakresie prawidłowego postępowania z odpadami to koszt rzędu 16 000 złotych.

Stawki w oparciu o warunki rynkowe

Niestety to nie wszystkie opłaty jakie ponieść musi gmina. Do wskazanych powyżej kwot doliczyć należy opłatę za zakup pojemników i worków dla mieszkańców oraz ich utrzymanie w odpowiednim stanie technicznym i sanitarnym. Jednorazowy koszt ich zakupu wyniesie jednorazowo, według szacunków, 1 200 000 złotych. Kwota ta zostanie rozłożona na 48 miesięcy funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami. Miesięcznie gmina za zakupione pojemniki oraz worki płacić więc będzie 25 000 złotych. Sumując wszystkie wykazane składniki opłaty, miesięczny koszt funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi wyniesie w Gminie Kolbudy 339 500 złotych. To właśnie ta kwota, podzielona przez liczbę osób zamieszkujących (na koniec lipca br. było to 16 300 osób) daje nam kwotę 21 złotych.

Miasta się nie godzą i powołują własne spółki

Jak informują osoby odpowiedzialne w gminie za gospodarkę komunalną - powyższe stawki zostały wyliczone w oparciu o wartości rynkowe. Nie można skupiać się tylko na współczynnikach inflacyjnych, które wzrosły o kilka procent, ale na problem należy spojrzeć szerzej. Wzrost wynagrodzeń - w tym chociażby kierowców samochodów ciężarowych, których brakuje na rynku - nie pozostaje bez wpływu na ostateczną stawkę. Nieprzewidywalność kosztów ubezpieczenia pojazdów, wzrostu wynagrodzeń, cen paliwa czy też wzrostu opłat za przekazanie odpadów na wysypisko powoduje, że koszt obsługi całego systemu jest przewidywany na cały czas obowiązywania umowy, uwzględniając także ryzyko czynników wpływających na koszty. Gmina Kolbudy musi wziąć odpowiedzialność za wyliczenie stawek w oparciu o realne, rynkowe koszty.

- Podwyżki nie mogliśmy uniknąć – mówi Krzysztof Hypki, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UG Kolbudy. - Z problemem tym borykają się wszystkie gminy a nawet duże miasta, które muszą zawierać nowe umowy. Przedsiębiorcy przystępujący do przetargów nie chcą zejść poniżej pewnego pułapu. Tłumaczą się rosnącymi kosztami funkcjonowania przedsiębiorstw. Niektóre miasta, nie godząc się na taki stan rzeczy, decydują się nawet na powoływanie własnych spółek komunalnych odpowiedzialnych za wywóz odpadów. My jesteśmy jednak zbyt małą gminą, aby takie rozwiązanie było rentowne. Sam zakup samochodów i zatrudnienie pracowników uniemożliwiłoby obniżenie stawki w najbliższym czasie.

Znikną dzikie wysypiska?

Jest Jednak szansa na rozwiązanie problemu wysypisk śmieci, jakie tworzą się przy pojemnikach do selektywnej zbiórki odpadów.

- Pieniądze ze zwiększonych opłat przeznaczone będą na zakup pojemników i worków, które otrzymają mieszkańcy – wyjaśnia Krzysztof Hypki. - To oni prowadzić będą selekcję na terenie swoich nieruchomości. Zlikwidujemy więc tzw. selekty, na które dziś tak narzekają nasi mieszkańcy. Urząd Gminy Kolbudy podejmuje wszelkie działania, żeby te zmiany zostały wprowadzone najszybciej jak to możliwe.

Krytycy nie zaproponowali konkretnych alternatywnych propozycji

Wójt Leszek Grombala jest zaskoczony postawą niektórych Radnych, którzy krytykując w trakcie prac komisji proponowane stawki nie byli w stanie przedstawić racjonalnych, alternatywnych pomysłów.

- Część Radnych sprzeciwiających się podwyżce nie była w stanie zaproponować innych rozsądnych rozwiązań, w tym także merytorycznie odnieść się do dwukrotnie przedstawionych wyliczeń miesięcznego kosztu utrzymania systemu – mówi wójt Leszek Grombala. - Zdajemy sobie sprawę, że podwyżka jest znacząca, jednak była ona nieunikniona, tym samym zdziwienie budzi stanowisko bycia „na nie” części Radnych, bez przedstawienia realnych propozycji.

Biorąc pod uwagę średni metraż nieruchomości na terenie Gminy, który przekracza 100 metrów kwadratowych, stawka obliczana od powierzchni nieruchomości nie byłaby sprawiedliwą. Należy z całą stanowczością zaznaczyć, że system musi się bilansować, co wynika z przepisów prawa. Z ewentualnej nadwyżki nie można finansować żadnych innych działań – np. inwestycji. W konsekwencji, wzrost liczby zadeklarowanych osób może wpłynąć na obniżenie stawki.

Przyjęta dziś uchwała wejdzie w życie po 14 dniach od opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego.