Ryzyko dobrze skalkulowane

Kolbudzcy radni zdecydowali się na ambitne, choć nieco ryzykowne przedsięwzięcie - tegoroczny budżet gminy zawiera wieloletni program inwestycyjny.

Są to inwestycje bardzo kosztowne, głównie wodociągowo-kanalizacyjne. Mimo to długi gminy nie przekroczą 3,3% planowanych dochodów. Samorząd bowiem nie korzysta z kredytów komercyjnych. Nie oznacza to, że nie zaciąga pożyczek. Radni zgodzili się na zadłużenie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska w wysokości 1.600.000 zł na sfinalizowanie budowy kanalizacji sanitarnej w Bielkówku.

Zdaniem wójta Leszka Grombali budżet będzie trudny do wykonania ze względu na SAPARD. Duże inwestycje współfinansowane z SAPARD trzeba wykonać w krótkim czasie i wyłożyć własne pieniądze. Przykładowo na kanalizację w Bielkówku potrzeba 3.600.000 zł. Na wodociąg w Buszkowych 850.000 zł. Dopiero po zrealizowaniu inwestycji gmina otrzyma z SAPARD zwrot połowy kosztów.

Roman Widomski, sołtys Lublewa, uważa, że taki budżet nie ma uzasadnienia. Boi się, że jeśli z SAPARD "coś nie wyjdzie", trzeba będzie zaciągać wysokie kredyty. Inaczej myśli radny Wiesław Rusiecki. Jego zdaniem budżet nie jest ryzykowny, a wręcz optymistyczny.

 

deficyt budżetowy: 2.384.714 zł
przychody i wolne środki z lat ubiegłych: 3.060.720 zł

 

 

Mało długów

Jarosław Falkowski - skarbnik Gminy Kolbudy

- O wykonaniu budżetu zadecyduje poziom dochodów, które uda się uzyskać w stosunku do planowanych. W porównaniu z budżetami lat ubiegłych wzrosły dochody i wydatki. gmina prowadzi bardzo ostrożną politykę zadłużania się. Cały czas jest ono na niskim, bezpiecznym poziomie.



Niepewne dochody

 

Andrzej Kubka - radny z Kolbud

- To prawda, że dług gminy jest relatywnie niski, jednak narasta z roku na rok. Należy kontrolować poziom zadłużenia w stosunku do dochodów, zwłaszcza, że w tym roku trudno będzie zrealizować zaplanowane wpływy ze sprzedaży nieruchomości - 3.600.000 zł. Niemniej jednak zgadzam się, że na razie zadłużenie gminy nie jest niebezpieczne. Trudnym zadaniem będą inwestycje współfinansowane przez SAPARD. Jeśli gmina decyduje się na włączenie do takiego projektu, musi mieć bardzo dobrą sytuację finansową.



Ambitny, trudny i agresywny

Stanisław Grochocki - przewodniczący Rady Gminy Kolbudy

- Cieszę się, że budżet został przyjęty. jest ambitny, trudny i agresywny, ale wierzę, że przy pomocy wszystkich radnych uda się go zrealizować. Celowo zostały wprowadzone wieloletnie inwestycje. Chcemy pokazać co możemy zrobić przez cztery lata kadencji. Największe zmiany wprowadziliśmy w części inwestycyjnej. Jest więcej funduszy pozabudżetowych. W każdym roku zewnętrznych środków będzie więcej. Samorządy w krajach UE zaledwie 15% pieniędzy zyskują z własnych zasobów, a u nas ponad połowę.