Kilka tysięcy osób skorzystało z atrakcji „Dni Gminy Kolbudy” i znakomicie bawiło się z nami podczas trwającego dwa dni festynu, którym tradycyjnie zainaugurowaliśmy sezon letni. Zadowolenia nie kryli najmłodsi, dla których przygotowano szereg atrakcji, jak i fani muzyki tanecznej, którzy wysłuchali koncertów gwiazd oraz popisów instrumentalnych i wokalnych naszych uzdolnionych mieszkańców. Dużym zainteresowaniem cieszyła się Strefa Kibica, która wypełniła się szczelnie gdy swój pierwszy pojedynek na Euro 2024 toczyli Polacy. Początek turnieju mógł być dla naszej drużyny lepszy, jednak mecz dostarczył kibicom wielu emocji. 


- Bardzo dużo atrakcji dla dzieciaków i dorosłych... naprawdę było w czym wybierać… - to jeden z wielu pisanych w internecie i wypowiadanych przez uczestników komentarzy po „Dniach Gminy Kolbudy”.


Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się - darmowe dla mieszkańców - „wesołe miasteczko”. W autodromie, atrakcji niespotykanej dotąd w Kolbudach, znakomicie bawiły się nie tylko dzieci, ale również ich rodzice. Nie mniejszym zainteresowaniem maluchów i ich opiekunów cieszyła się duża karuzela, z której podziwiać można było piękną panoramę kolbudzkiego jeziora. 


- Takiego lunaparku chyba jeszcze w Kolbudach nie było – mówili rodzice dzieci Kamili i Stasia. – Już trzeci raz stoimy w kolejce do samochodzików, które najbardziej podobają się naszym dzieciom. 

Prawdopodobnie nigdy dotąd uczestnicy festynu w Kolbudach nie mieli też okazji zasiąść za „sterami” prawdziwej koparki. Swoich sił w roli operatora sprzętu budowlanego próbowali nie tylko chłopcy.

- To dość trudna i odpowiedzialna praca – komentował jeden z młodzieńców po wyjściu z kabiny. – Trzeba mieć podzielną uwagę i opanowanie.

Duży ruch panował też w strefie gier, zabaw i animacji z atrakcjami przygotowanymi m.in. przez działające na terenie naszej gminy Stowarzyszenie „Mrowisko”. Tory przeszkód i zadania stawiane przez animatorów angażowały całe rodziny. Gdy teren pokryty został laną przez strażaków pianą, najmłodsi wpadli w zachwyt. W tym samym czasie dorośli zastanawiali się co zrobić z kompletnie przemoczonymi ubraniami rozbawionych dzieci.


Mimo tak szerokiej oferty znaczna część uczestników festynu oczekiwała przede wszystkim na wieczorne występy gwiazd. Czas oczekiwania umilała tańcem lokalna młodzież i uzdolnieni wokalnie oraz instrumentalnie mieszkańcy. Pod sceną gromadzili się najwierniejsi fani i członkowie rodzin dokumentujący występy swoich pociech. Inni uzupełniali kalorie przy pobliskich stoiskach gastronomicznych.


Prawdziwe szaleństwo rozpoczynało się gdy na scenę wkraczały gwiazdy Jacek Stachursky, Mezo czy Daria Marx. Publiczność śpiewała wspólnie z artystami ich największe przeboje. Zabawy nie zakłócił nawet kropiący pierwszego dnia deszcz. Skryta pod parasolami publiczność domagała się bisów od każdego z muzycznych gości. Pierwszego dnia, po zakończeniu koncertów odbyła się dyskoteka pod chmurką, która trwała do późnych godzin nocnych.


Drugiego dnia, za sprawą Strefy Kibica i meczu Polaków, dominowały emocje sportowe, do których często nawiązywał podczas swego występu Mezo. 


- Szkoda, że przegraliśmy, ale Strefa Kibica była doskonałym pomysłem – powiedział pan Michał. – Wspólne oglądanie wyzwala dodatkowe emocje. To nie to samo, co oglądanie meczu w domu. 


Dni Gminy Kolbudy stanowiły też okazję do nagrodzenia druhów z gminnych jednostek OSP. Odznaczenia wyróżniającym się, doświadczonym strażakom wręczył gospodarz wydarzenia, wójt Marek Goliński.


Wspólnie z mieszkańcami gminy bawiła się kilkudziesięcioosobowa delegacja z partnerskiego miasta Uffenheim, która tradycyjnie pojawiła się na „Dniach Gminy Kolbudy” wraz z burmistrzem Wolfgangiem Lampe. Samorządowcy mieli okazję, aby omówić plany na najbliższą przyszłość. Te dotyczyć będą przede wszystkim kontynuacji wymiany młodzieży szkolnej i dalszego zacieśniania współpracy.