Nie możemy być obojętni na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość, a wnioski wyciągane z historii mają dziś moc większą niż kiedykolwiek.
To najważniejsze co powinniśmy wynosić z lekcji, jaką jest rocznica Marszu Śmierci i poprzedzające tragiczną wędrówkę wydarzenia. Nie możemy też pozostawać głusi na podejmowane w przestrzeni publicznej w ordynarny sposób próby zakłamywania tragicznej historii.
Jesteśmy winni pamięć tym, którzy padli ofiarą wojennych zbrodni, oraz współczucie i wsparcie tym, którzy doświadczają dziś okrucieństwa, nie tylko tuż za naszą wschodnią granicą.
W Pręgowie uczczono pamięć ofiar Marszu Śmierci, który 25 stycznia 1945 roku wyruszył z ewakuowanego obozu KL Stutthof. Dla części z nich Pręgowo było ostatnią stacją pieszej wędrówki.
Na cmentarzu parafialnym w Pręgowie znajduje się zbiorowa mogiła 41 ofiar Łącznie spoczywają tu szczątki 42 ofiar. Dzięki historycznym kwerendom udało się zidentyfikować z nazwiska większości więźniów pochowanych w tym miejscu.
Po uroczystej mszy świętej w Pręgowski kościele uczestnicy nabożeństwa przeszli na cmentarz, gdzie na zbiorowej mogile złożono wieńce i zapalono znicze.
Następnie w miejscowej szkole odbyło się spotkanie, podczas którego pracownicy muzeum w Sztutowie przybliżyli mieszkańcom i zaproszonym gościom historię oraz sylwetki uczestników marszu.
W wydarzeniu, oprócz mieszkańców, samorządowców, uczniów gminnych szkół, harcerzy, środowisk kombatanckich i członków Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego udział wzięła posłanka Magdalena Kołodziejczak. Wojewodę Pomorską reprezentowała Alina Baaske, pełnomocnik ds. Integracji Środowisk Kombatanckich i Koordynacji Ich Działań.
Przypomnijmy, 81 lat temu na trasę morderczego marszu wyruszyło z obozu Stutthof przeszło 11 tysięcy więźniów w 9 kolumnach, liczących od 800 do 1600 osób.
Władze obozu uznały, że więźniowie dojdą do oddalonego o 140 kilometrów Lęborka. Każdego dnia planowano przejście 20 kilometrów. Idący w temp. do -25 C brnęli w zaspach śnieżnych.
Więźniowie wyczerpani fizycznie, głodni i często chorzy nie mogli sprostać trudom marszu. Na nocleg zamykano ich w stodołach, oborach i kościołach.
Trasa marszu przebiegała również przez teren naszej gminy. Wielu uczestników wędrówki zmarło.
Z informacji uzyskanych od nieżyjących już mieszkańców Pręgowa wiadomo, że złożone w zbiorowej mogile ciała zmarłych zostały ,,pozbierane” przez miejscowego grabarza i jego córkę.
Prawdopodobnie to ten człowiek spisał numery obozowe zmarłych i następnie przekazał je ówczesnemu proboszczowi ks. Pawłowi Masiakowi, który zapisał je w dokumentach parafialnych.
Organizatorami rocznicowych uroczystości, każdego roku są Wójt Gminy Kolbudy, Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Oddział Kolbudy, Szkoła Podstawowa im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Pręgowie oraz Parafia pw. Bożego Ciała w Pręgowie.