W lasach na terenie gminy Kolbudy, w wyniku inwentaryzacji zwierzyny grubej , stwierdzono 547 saren, 463 jelenie, 154 dziki, 9 danieli i 8 łosi. Występuje też wataha wilków złożona z 6 lub 7 osobników. Blisko połowę drzewostanu stanowi sosna, a 26 procent to buk. Największym zagrożeniem dla lasu są pożary i podrzucane przez mieszkańców na tereny leśne śmieci. Niepokojąco rośnie też liczba przypadków kłusownictwa. To tylko niektóre z informacji przedstawionych mieszkańcom przez leśników podczas spotkania, które zorganizowano w Urzędzie Gminy Kolbudy.
Przedstawiciele Nadleśnictwa Kolbudy wiele miejsca poświęcili procedowanemu aktualnie Planowi Urządzenia Lasu na lata 2026-2036. Dokument, którego opracowanie poprzedziły - cieszące się dużym zainteresowaniem konsultacje społeczne - został już przesłany do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, gdzie czeka na zatwierdzenie.
Wnioski mieszkańców ujęte w PUL
Nadleśniczy Tomasz Kaliszewski poinformował, że w ramach wspomnianych konsultacji do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku wpłynęło 18 238 uwag i wniosków, w znacznej części o identycznej treści. Pogrupowano je więc na 189 odrębnych tematycznie treści. Ostatecznie w projekcie PUL uwzględniono 51, a częściowo uwzględniono 43 ze zgłoszonych propozycji i uwag. Pozostałe nie dotyczyły PUL lub zostały odrzucone z innych względów.
Z uwag i wniosków najważniejszych dla Gminy Kolbudy odnotować należy, że w projekcie PUL
- ograniczono pozyskiwanie drewna o 33%
- utworzono lasy o zwiększonej funkcji społecznej na 4902,35 ha
- leśnictwa Otomin i Bąkowo praktycznie w całości włączono w zakres lasów o zwiększonej funkcji społecznej
- lasy w leśnictwach Otomin i Bąkowo włączono do gospodarstw lasów specjalnych i ochronnych, ze względu na ich funkcje ochronne
- w niektórych miejscach prace leśne zaprojektowano tak, aby zwiększyć ich rolę jako „zielonej tarczy”, chroniącej przed zanieczyszczeniami (leśny bufor miedzy miejscowościami gminy a Obwodnicą Metropolii Trójmiejskiej czy w okolicach zakładu utylizacyjnego w Szadółkach)
Leśnicy odnieśli się do pojawiających się w przestrzeni publicznej zarzutów o realizowaniu prac niezgodnie z opinią Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Przedstawiciele Nadleśnictwa wyjaśnili, że do czasu przyjęcia PUL przez Ministra, prace na terenach ujętych w opinii RDOŚ zostały wstrzymane.
Zagrożenia dla lasu
Podczas spotkania wiele miejsca poświęcono zagrożeniom dla lasów, których źródłem w dużym stopniu jest działalność człowieka. Jednym z niebezpieczeństw zagrażających terenom leśnym są pożary, na które szczególnie narażone są tereny z udziałem sosny. Z przedstawionych statystyk wynika, że przyczyną 43% pożarów lasu są podpalenia.
Przedstawiciele nadleśnictwa mówili również o problemie, jakim jest podrzucanie śmieci na tereny leśne. Ich uprzątnięcie w dużym stopniu obciąża budżet Nadleśnictwa. Ich prawdziwa szkodliwość polega jednak na zanieczyszczaniu środowiska substancjami chemicznymi, pojawianiem się obcych gatunków roślin i szkodliwym wpływie na organizmy zamieszkujące las.
Zwrócono też uwagę na szkodnictwo leśne polegające na niszczeniu przyrody przez kierowców quadów czy innych pojazdów naruszających obowiązujące w lesie przepisy. Służby leśne notują też wzrost przypadków kłusownictwa. Na terenach leśnych znajdowanych jest coraz więcej wnyków stanowiących zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale również dla ludzi spacerujących po lesie. Jak mówiono proceder ten jest niezwykle trudny do wyeliminowania, a bezczelność osób łamiących prawo wręcz poraża.
Zmiany klimatu i jezioro w Otominie
Podczas omawiania zagrożeń dla lasu poruszono kwestię zmian klimatu. W tym kontekście przywołano temat jeziora w Otominie, w którym systematycznie obniża się poziom lustra wody. Temat ten wielokrotnie poruszany był przez zaniepokojonych mieszkańców. Za ten stan rzeczy obwiniano m.in. Nadleśnictwo, upatrując przyczyny w zbiorniku retencyjnym zlokalizowanym w pobliżu jeziora. W opinii leśników problem widać jednak nie tylko w samym jeziorze, ale i w jego okolicy.
- Strumyk zasilający zbiornik wodny i odpowiadający za retencję był kiedyś wartkim potokiem – tłumaczyli. – Dziś źródło wysycha, a woda gruntowa nie wybija i nie dopływa nawet do zbiornika. Zwiększony dopływ wody wspomnianym ciekiem zaobserwować można jedynie po bardziej intensywnych opadach deszczu. Wody opadowe są jednak niewystarczające do zasilenia jeziora.
Leśnicy opowiadali też o działaniach służących ochronie terenów podmokłych, w czym pomóc ma tworzenie inżynieryjnych obiektów małej retencji. Tego typu przedsięwzięcia służyć mają zatrzymaniu życiodajnej wody w lesie.
W programie spotkania uwzględniono tez czas na dyskusję. Mieszkańcy kierowali do leśników szereg pytań. Przedstawiciele Nadleśnictwa zaproponowali dalsze rozmowy, a w niektórych tematach wizje lokalne, które mogą okazać się pomocne w rozwiązaniu zgłaszanych problemów.
Ograniczone pozyskiwanie drewna do czasu zatwierdzenia PUL
Leśnicy poinformowali, że do czasu zatwierdzenia PUL prace związane z pozyskiwaniem drewna ograniczone są do zadań pilnych, wymagających natychmiastowych działań.
Projekt Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Kolbudy na lata 2026-2035 dostępny jest na stronie Nadleśnictwa Kolbudy.
https://kolbudy.gdansk.lasy.gov.pl/urzadzanie-lasu
Na terenie Nadleśnictwa Kolbudy dominującymi typami siedliskowymi lasu są lasy mieszane świeże (53,97%) oraz lasy świeże (35,82%), a więc tereny stosunkowo żyzne. Pomimo to gatunkiem o największym udziale powierzchniowym nadal jest sosna, choć jej udział sukcesywnie spada na rzecz buka, dębu i innych gatunków liściastych, takich jak grab, klon, jawor czy wiąz.
Powierzchnia gruntów w zarządzie Nadleśnictwa wynosi 20 684,43 ha, z czego 19 945,13 ha stanowią lasy.